20 kwietnia 2016

BOHO SHOES & WHITE JEANS

Hejka! Dziś na blogu pojawia się bardzo klasyczna stylizacja z udziałem ukochanych, białych spodni i czarnej ramoneski. Sweterek w kolorze khaki dorwałam w lutym na przecenie w Bershce za 24 zł! Na pewno dokładniej pokażę go w innym zestawieniu. Szukałam też ostatnio klasycznej, czarnej torby, która pomieści format A4. Nigdy nie zaglądałam do Parfois (gdzie właśnie udało mi się dostać tę, którą widzicie na zdjęciach), a teraz szaleję na punkcie tego sklepu ;) Do całości botki w kolorze swetra, z frędzelkami. Do końca kwietnia na hasło 'heartisabelle' możecie kupić je (ale również wszystko inne w sklepie) o uwaga... 55% taniej! Spieszcie się :)
U mnie na uczelni zaczynają się kolokwia, mam też dużo pracy związanej z paznokciami, a do wakacji zostały dwa miesiące! Aaaa! To będą chyba najbardziej szalone miesiące ostatniego czasu ;)
PS uprzedzając pytania - rzęski wykonała niezawodna Marta

kurtka BERSHKA (podobne TU) | spodnie PULL&BEAR | buty BUTIK (na hasło heartisabelle 55% taniej do końca kwietnia!) | sweterek BERSHKA | torba PARFOIS | biustonosz MAGIC BOX

18 kwietnia 2016

KOSMETYKI BIOSIARCZKOWE BALNEO

Moja skóra szybko się przyzwyczaja do kosmetyków antytrądzikowych, więc co jakiś czas muszę je zamieniać. Niestety, jestem nieszczęśliwą posiadaczką tłustej skóry i w przeszłości nabawiłam się sporo przebarwień i blizn. Trądzik minął, to fakt, ale to, co pozostało, strasznie mnie męczyło. Z kolejnymi latami w okresie lipca i sierpnia trochę opaliłam skórę i przebarwienia zmalały. Teraz głównymi problemami mojej skóry są nadwrażliwość na mocne kosmetyki (typu Garnier), tłustość oraz matowienie, a raczej jego brak. 
Sporo poczytałam na blogach o kosmetykach delikatnych, a jednocześnie przeznaczonych do takiej skóry jak moja. Trafiłam na firmę Balneo, czyli markę posiadającą kosmetyki z wodą siarczkową. Ze strony można wyczytać: ,,polskie dermokosmetyki z najsilniejszą na świecie, leczniczą wodą siarczkową czerpaną ze źródła „Malina” w uzdrowisku Solec-Zdrój.'' Brzmi świetnie, prawda? Ale jak to zawsze bywa, trzeba przetestować, bo ładne hasło i ciekawa reklama nie wystarczą :)
Wybrałam dla siebie żel do mycia twarzy, który stosuję zamiennie z innym oraz krem do twarzy.
Na stronie sklepu najlepszą recenzję dostały właśnie te produkty. Jeszcze ta cena... (29zł!) ♥ 
♥ pachnie cytrusami!
♥ ma delikatne granulki, które nie tylko myją, ale i peelingują skórę
♥ nie wysusza (zawsze sprawdzam to, gdy po umyciu nie nałożę przez jakiś czas kremu) - ten punkt sprawdził się idealnie! nie miałam uczucia ściągniętej skóry
♥ poręczne opakowanie
♥ dostępny w aptekach
♥ łagodzi stany zapalne, nawet gdy zrobimy domowy 'zabieg' oczyszczania ;)
♥ w połączeniu z kremem niedoskonałości nie pojawiają mi się już od jakiegoś czasu, znikają też zaskórniki
- takie cuda czyni w połączeniu z kremem, jak wyżej pisałam, ale raczej do minusów tego zaliczyć nie można, bo takie są założenia prawie każdej marki :)
♥ szybko się wchłania, pozostawiając na skórze delikatną powłoczkę
poradził sobie z ilością wydzielanego sebum
♥ przebarwienia w niektórych miejscach powoli znikają (krem je rozjaśnia)
♥ jest mistrzowski w połączeniu z żelem :)
♥ ograniczyła się liczba nieproszonych gości na twarzy ;)
- zapach może być dla niektórych niezbyt przyjemny, bo przypomina zapach drożdży (mi to w ogóle nie przeszkadza, bo pamiętam jak przez kilka lat stosowałam drożdżowe maseczki :)) 

Myślę, że warto czaić się na promocje na stronie producenta, bo już kilka razy widziałam fajne okazje. Poza tym dla osób z taką problematyczną cerą jak moja, biosiarczkowe kosmetyki to prawdziwe skarby :) Warto odpuścić sobie jakąś rzecz czy bilet do kina, za to cieszyć się piękną i poprawiającą się skórą twarzy :) 

15 kwietnia 2016

MANICURE HYBRYDOWY SEMILAC

Sporo czasu mnie nie było na blogu, ale to przez nadmiar pracy i obowiązków (z czego się bardzo cieszę, bo coraz więcej paznokci robię♥). Dziś publikuję kolejny wpis z moimi stylizacjami manicure hybrydowego. Może kogoś zainspiruję? :) Wszystkie kolory podlinkowałam do sklepu.

Dajcie znać, co sądzicie! Poniżej podlinkowałam też poprzednie wpisy. Kto nie widział, zapraszam do nadrobienia zaległości :)

semilac 088, semilac 001 / indigo mr black
semilac 001, semilac 135
semilac 001, semilac 011, semilac 088
semilac 001, semilac 011
semilac 003, semilac 106
semilac 000, semilac 001, semilac 105
semilac 135 / indigo mr black
semilac 001, semilac 125
semilac 001, semilac 000, semilac 003
semilac 001, semilac 003, semilac 082
semilac 001, semilac 000, semilac 023
semilac 003, semilac 000
semilac 023 / indigo mr black
semilac 001, semilac 000, semilac 105
semilac 001, semilac 003, semilac 073
semilac 001, semilac 083 / indigo mr black
semilac 001, semilac 023, semilac 105
semilac 001, semilac 023
semilac 127
semilac 001, semilac 106
semilac 001, semilac 134
semilac 001, semilac 087, semilac 106
semilac 023, semilac 000

17 marca 2016

WYGRAJ HYBRYDĘ SEMILIKE OD SEMILAC


Witajcie Kochane! ♡
Mam dziś dla Was coś, o czym marzy każda semilacoholiczka ;) konkurs! Do wygrania niezastąpiony, przepiękny i ciężko dostępny SEMILIKE!

Zasady są proste! :)
1. Polub HEARTISABELLE
2. Polub SEMILAC
3. Zostaw komentarz z twoim adresem mejlowym.
4. Na e-mail iza.g@onet.eu prześlij pracę konkursową pt. ,,Pomysł na wiosenne paznokcie z Semilac''. Forma pracy jest dowolna (np. paznokcie wykonane przez Ciebie)! Ale musi być to praca stworzona przez Ciebie, a nie zdjęcie ściągnięte z internetu.

Wygrywają 3 osoby!

Konkurs potrwa 2 tygodnie (do 31 marca do godz. 23:59). Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni. POWODZENIA ♡

Konkurs odbywa się na blogu, Facebooku i instagramie. Możesz wziąć udział w miejscu dla Ciebie najwygodniejszym :)

12 marca 2016

JEŚLI PRZENIEŚĆ SIĘ NA CHWILĘ NA WAKACJE... TO TYLKO Z ORGANIQUE!

Cześć Kochani! Ostatnio był wpis ze stylizacją, to teraz czas na kosmetyki :) Dziś skupię się na marce Organique i napiszę Wam kilka słów od siebie na temat serii melonowej.
Kto mnie dobrze zna, wie, że jestem wielką fanką arbuzowych, ananasowych i melonowych rzeczy - przez jedzenie, gumy do żucia, cukierki, żelki... aż po produkty do pielęgnacji, perfumy, pomadki! Uwielbiam soczyste zapachy owoców, więc kosmetyki z tej linii od razu rzuciły mi się w oczy.
Na pierwszy ogień - melonowy mus do ciała.
♥ ma drobinki, które szybko się rozpuszczają przy aplikacji produktu
♥ szybko się wchłania
♥ zapach pozostaje na skórze bardzo długo (na ubraniach też :))
♥ cudownie odżywia skórę i pozostawia delikatną powłoczkę
- konsystencja bardziej przypomina balsam, niż mus
- cena
Co dalej? Melonowa maska do twarzy. Przyznam szczerze, że z wielką przyjemnością zostawiam ją nawet na całą noc. 
♥ na zły humor i domowe spa sprawdzi się doskonale!
♥ po całym dniu spędzonym przy ekranie monitora albo intensywnym tygodniu, po użyciu maski, budzę się następnego dnia z mega odżywioną i miękką skórą
♥ nie zapycha porów
♥ niewiele się zużywa
Minusów nie widzę :)
♥ nawet po użyciu, nie trzeba nakładać balsamu, ponieważ żel ma właściwości olejku nawilżającego
♥ nie podrażnia skóry
♥ drobinki w nim zawarte stopniowo się rozpuszczają, masując delikatnie przy tym skórę

Podsumowując: Kosmetyki idealnie nadają się do domowego spa, na babski wieczór czy takie dni w tygodniu, kiedy nic nam się nie chce i marzymy tylko o kąpieli, aromatycznym zapachu i miękkiej skórze. Myślę, że również na prezent sprawdzi się świetnie! Niezależnie od wieku osoby obdarowywanej :)

Osobiście jestem zakochana w tej serii. Pomimo nazwy linii 'melonowa', czuję na początku wszystkie egzotyczne owoce jakie znam i dopiero na końcu melona, i to bardzo intensywnie! Chociaż przez dłuższą chwilę mogę poczuć się jak na wakacjach :)

Ktoś z Was używał kosmetyków marki Organique, a może nawet tej melonowej serii?

25 lutego 2016

ZWYKŁY ZESTAW W ZWYKŁY DZIEŃ

Hejo! :) Mogę powiedzieć, że mam już weekend. Jeszcze jutro tylko jedne zajęcia na uczelni i dom! Niby to parę dni, ale strasznie mi tęskni za wszystkimi. Też tak macie? Na szczęście studiuję w Warszawie, która jest oddalona od mojego domu o jedyne 130 km, także... nie jest źle :)
W ostatni weekend, kiedy się mocno ochłodziło, gdziekolwiek bym nie poszła, to ratował mnie ulubiony golf z Bershki i rękawiczki Napogloves. Mam nadzieję, że zima już przejdzie, ale w sumie to chyba ostatnia okazja, kiedy mogę pokazać Wam te elementy garderoby. Golf kupiłam już jakiś czas temu, a wybrałam go jedynie ze względu na mega fajny materiał. Nie mechaci się, jest bardzo ciepły i ładnie się układa. Wystarczy lekka kurtka i jest naprawdę ciepło. Ostatnio widziałam go nawet w Bershce przecenionego ze 100 na 30 :) A jeśli o butki chodzi, są mega stare, ale wygodne!
W momencie robienia zdjęć wyszło słońce, więc sesję uważam za udaną :) Chociaż... jaka to sesja, jak pokazuję Wam mój zwykłaczek na chłodny dzień... ;) Życzę miłego piątku, buziaki!
kurtka H&M KIDS | golf BERSHKA | spodnie H&M | rękawiczki NAPO GLOVES